Testament Stanisława Skłodowskiego z 1634 r.


Uncategorized / czwartek, 8 lipca, 2021

Gdy przychodzi czas na testament…

Akt ostatniej woli był zazwyczaj rozrachunkiem z życiem doczesnym – zarówno w sferze duchowej, jak i materialnej. Można wyróżnić pewien schemat ich spisywania, od którego jednakże były pewne wyjątki. Co do zasady testamenty rozpoczynały się słowami „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” (lub po łacinie „Laudetur Iesus Christus”) albo „W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen”, a to najpewniej z przekonania, że wszystko należy rozpoczynać z Bożą pomocą. Następnie określano kto wyraża swoją ostatnią wolę (czasem z podaniem imienia ojca), z jakiego powodu (najczęściej z powodu choroby ciała i bliskości śmierci) i w jakim celu.

Jak zacząć?

W większości przypadków pierwsze słowa kierowano w stronę Pana Boga, prosząc o jego zmiłowanie, Najświętszej Maryi Panny, prosząc o Jej protekcję, Anioła Stróża oraz świętego patrona ze Chrztu Świętego. Czasami szczegółowo wyznaczano miejsce pochówku, kwotę jaką trzeba będzie przeznaczyć na Mszę Świętą pogrzebową oraz inne szczegóły liturgiczne.

Co zrobić ze swoją fortunką?

Następnie dokonywano rozporządzenia pozostałym majątkiem (ruchomym i nieruchomym), zobligowania do spłaty zaciągniętych długów lub ściągnięcia ich od dłużników. Czasami zapisywano pewne sumy kościołom parafialnym lub klasztorom. Zakończenie zazwyczaj zawierało zachętę dla nieletnich dzieci do posłuszeństwa opiekunowi/opiekunom, pod groźbą utraty rodzicielskiego błogosławieństwa oraz prośbę o modlitwę.

Czy muszę zaprosić sąsiada na świadka?

Każdy taki dokument był spisywany przy świadkach (często byli nimi miejscowy proboszcz, urzędnik, sąsiedzi, krewni). Umiejący pisać podpisywali się ręką własną, pozostali ręką trzymaną (tj. stawiali tylko znak Krzyża przy swoim imieniu i nazwisku napisanym przez kogoś piśmiennego).

Przejdźmy do konkretnego przypadku

Poniższy testament znajduje się w jedynej zachowanej księdze z serii ostrowskie grodzkie wieczyste (sygn. 17) z lat 1634-1640, na kartach 111v-112 przechowywanej w AGAD w Warszawie. Załączone na końcu fotografie wykonałem kilka lat temu osobiście własnym sprzętem. Przepisałem go, stosując współczesny zapis słów, aby przyjemniejsza była jego lektura. Dla wszystkich pragnących poznać go w oryginale – odsyłam do załączonych fotografii.

Testament można przeczytać klikając TUTAJ

Źródło: AGAD, OGW sygn. 17, k. 111v-112

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *